Nie można zrozumieć życia, jeśli się śmierci nie pojmie.
Jak się uzdrawia, uzdrawianie nie kończy się w chwili śmierci, wręcz przeciwnie, po śmierci można zrobić bardzo dużo - bywa, że więcej niż za życia.
Istoty z Bardo stawania się, czyli ze stanu po śmierci, a przed kolejnym wcieleniem mają umysły niezwykle wrażliwe, otwarte i szczere. Cienie i duchy nie kłamią - nie mają po co kłamać, nie mają nawet jak kłamać, bo mają umysł "na wierzchu".
Nawykowe skłonności owszem zostają, bywają silne, ale nie mają takiego oparcia jak za życia w ciele, nie mają czego się przyczepić. Są też bardzo podatne na nauki, na sugestie.
Od 2-3 lat coraz mocniej zagłębiam się w nekrosferę. Kiedyś już raz się z tego wyrwałam - trochę na siłę, ale myślę, że wtedy nie był czas na to.
Teraz jest.
Znowu nastał czas na rozmowy z duchami.